[strona główna] [opis megalomani z SS]

 

Mega-lo-Mania

 

 

1.Legenda, 2.Opis ,3.Pytania, 4.Jak grać?,5.Kody

 

Gdzieś na krańcach wszechświata jest ogromny szklany glob, gdzie rodzą się nowe planety, a boskie istoty zostają poczęte, a później są kształcone i przygotowywane do wyruszenia w czarną odchłań kosmosu. Dla kilku nieszczęsnych planet nastała właśnie ostatnia chwila ich embrionalnej ewolucji. Bliski jest tam początek inteligentnego życia i termin spotkania z suwerenem, który będzie rządził, nieświadomymi ludźmi. Oto boskie panowanie toczy się zawzięta rywalizacja pomiędzy kosmicznymi mocami i półbogami, z których każdy pragnie zdobyć samodzielną władzę nad nowym światem. 

  Z wolna wielki glob zostaje otoczony przez rozmaite stwory. Większość z nich przebyła wiele lat świetlnych, aby stać się świadkami tej boskiej rywalizacji, toczącej się w formie starożytnej gry. Gry ewolucji, zniszczenia i mocy gry w„MEGA-LO-MANIĘ".

 

 

 

Trzeba przyznać, że legenda zawarta w czołówce programu brzmi bardzo sugestywnie A jak prezentuje się sama gra? „MEGA-LO-MANIA" należy do nurtu gier strategicznych, tworzonych na podobieństwo słynnego „POPULOUSA", stąd nieuchronne skojarzenia z dziełem Petera Molyneuxa. Najważniejszą cechą wspólną tych programów jest graficzne wykreowanie przestrzennego świata, w którym rozgrywa się walka bogów oraz zastąpienie abstrakcyjnych symboli, obiektami rzeczywistymi: drzewami, budynkami i animowanymi ludzikami, toczącymi pomiędzy sobą wojny. Krainy, które podbijamy w „MEGA-LO-MANII" wyspami podzielonymi na sektory, podobne do pól szachownicy - od dwóch do kilkunastu sektorów na każdej z wysp. Nie jest to więc obszar zbyt rozległy, lecz w tym wypadku akcja rozgrywa się bardziej w czasie niż przestrzeni, stąd końcowy sukces zależy przede wszystkim od osiągniętego stopnia w rozwoju cywilizacji. Scenariusz „MEGA-LO-MANII" korzysta z pomysłów sprawdzonych w innych grach strategicznych. Zaczynając od pojedynczego zabudowania, najprymitywniejszego w danej epoce musimy tak pokierować poczynaniami swoich poddanych, żeby w jak najkrótszym czasie dojść do potęgi cywilizacyjnej i militarnej oraz pokonać wrogów dążących do tego go celu co my czyli do zapanowania nad światem.

Centralną część ekranu zajmuje obraz wyspy, a dokładniej, jej fragment zaznaczony na mapie białą ramką. Menu służące do sterowania grą, umieszczone jest z lewej strony, zaś początkowa data: 9500 BC, nie wyznacza jakichś konkretnych realiów historycznych, lecz informują jaki poziom cywilizacyjny reprezentuje aktualnie Twoje państwa Powyżej daty znajduje się pełna mapa wyspy z zaznaczonymi twierdzami i ewentualnią miejscem pobytu armii. Tupnięcie na wybrany sektor mapy, pozwala uzyskać jego pełny obraz na centralnym ekranie Ponadto mała figurka z prawej strony, umożliwia przyśpieszenie lub zwolnienie upływu czasu. Miniaturową barwne tarcze służą do zawierania (i zrywania) sojuszy, jeżeli o wyspę rywalizuje więcej niż dwóch przeciwników.

Spośród ikon głównego menu, właściwie tylko dwie wymagają specjalnego opisu: błękitna skrzynka zawiera „dokumentację" wynalezionych przedmiotów, informując, których surowców i w jakich ilościach potrzeba do wyprodukowania jednego egzemplarza. Opcja ta pozwala także likwidować przestarzałe technologie Ikona z białą tarczą podaje informacje na temat stanu budowli, możesz również naprawiać uszkodzone budynki, o ile posiadasz obronną tarczę (shield). Pozostałe opcje służą przydzielaniu poddanych do różnych prac, takich jak produkcja, wydobywanie surowców, formowanie armii i tym podobne Każda opcja jest dokładnie opisana w trakcie gry przez sam program, nie będziesz zatem miał problemów z ich zrozumieniem i wykorzystaniem. W sumie dobra taktyka polega na umiejętnym rozdzielaniu zadań pomiędzy poddanych, przy czym nie wszyscy muszą równocześnie zajmować się obowiązkami na rzecz swojego władcy. Zauważ, że poddani pozostawieni bezczynnią ni mniej ni więcej tylko, rozmnażają się (no, w jakimś sensie to też obowiązek). Nie zmienia to faktu, że większa liczba ludzików zapędzona, powiedzmy, do wytworzenia łuków, sprawi, iż łuki znajdą się w Twoim arsenale dużo szybciej. Jak z pewnością zdążyłeś się już zorientować, w „MEGA-LO-MANII wszystkie przedmioty powstają w wyniku odkrycia i zastosowania odpowiedniej technologii. „Kliknij" na ikonę z żarówką (na wyższych poziomach zastąpi ją laboratoryjna retorta), a otworzy się menu projektowania, gdzie obrazowo przedstawione są w kolumnach trzy rodzaje broni:

-   tarcze (shield) pozwalają, o czym już wspomniałem, umocnić nadwątlone atakami mury twierdzy. W tym celu nakieruj tarczę na środek uszkodzonej budowli i przytrzymaj lewy przycisk myszy.

-   bronie defensywne (building weapon) służą obrońcom umieszczonym na wieżach strzelniczych, do rażenia wrogów oblegających twierdzę. Wieżami strzelniczymi są otwory w dachu twierdzy lub dachach innych budynków i tam umieszczaj kolejno obrońców.

-  bronie ofensywne (army weapon) stanowią wyposażenie armii, którą możesz wysłać na podbój terenów przeciwnika. Najpierw wybierz ikonę z mieczem, a następnie przydziel poddanych do armii. Zauważ przy tym, że armia nie musi składać się wyłącznie z uzbrojonych ludzików, a jeśli wyślesz ją na nie zamieszkane tereny, to po pewnym czasie (zależnym od liczebności armii), powstanie tam Twoja nowa siedziba. Każdy rodzaj broni może   mieć   różne stopnie   zaawansowania    technicznego; w pierwszej epoce wielkim osiągnięciem są włócznie i łuki,   później  przychodzi pora na bombardy i armaty, a wreszcie na lotnictwo wszelkiego rodzaju i broń atomową. Wynalezienie nowych rodzajów broni nie tylko zwiększa Twoją obronność, lecz równocześnie podnosi poziom cywilizacyjny: w momencie awansu, budowle zmieniają swój wygląd na bardziej nowoczesny, zmienia się też data, na bliższą naszej współczesności. Pamiętaj jednak, że wynalazek często jest dopiero pierwszym krokiem i naprawdę zaawansowane technologie można wdrożyć do produkcji dopiero po zbudowaniu fabryki i zatrudnieniu w niej pracowników. Broń, która wymaga takiego właśnie trybu wytwarzania, oznaczona jest wstępnie literką „W". Jeśli poprzestaniesz na tworzeniu samych tylko projektów, to wprawdzie nadal będziesz podnosił swoją cywilizację na wyższe stopnia ale faktycznie pozostaniesz bezbronny wobec przeciwników. Nie zdziw się też, kiedy nagle zabraknie Ci surowca, który wydobywasz, bowiem każde złoże może się kiedyś wyczerpać.

Gra toczy się na przestrzeni ośmiu epok (plus Wielki Finał), a każda następna, do jakiej przejdziesz, zaczyna się od wyższego pułapu cywilizacyjnego, bardziej wymagający stają się też Twoi przeciwnicy (może ich być dwóch lub nawet trzech, walczących nie tylko przeciwko Tobią lecz także między sobą). Z chwilą ukończenia każdej epoki, program przydziela Ci 100 ludzików, którzy muszą wystarczyć do opanowania trzech wysp. Jeśli siłami tymi będziesz zarządzał rozsądnią to okaże się, że po ukończeniu kampanii zostanie Ci pewien, nawet dość spory zapas ludzi, do wykorzystania w następnych epokach. To dodatkowy element taktyki: wygrywać należy jak najmniejszym kosztem.

Podobnie jak w przypadku „POPULOUSA", zwycięstwo w „MEGA-LO-MANII" następują kiedy zabijemy wszystkich poddanych wroga i zniszczymy jego budowle. Ciekawostką jest. że w tym programie zapisywanie stanu gry odbywa się bez pośrednictwa dyskietki. „Kliknięcie" na SAVE spowoduje wyświetlenie na ekranie literowego kodu, który możemy później wpisać opcją LOAD i kontynuować grę od epoki, w jakiej ją skończyliśmy. O dość niezwykłych konsekwencjach takiego rozwiązania możesz przeczytać osobno, w dalszej części numeru (Mega Tip). Tyle szczegółów, pora na kilka uwag ogólnych.

Pierwsze wrażenie

-  w „MEGA-LO-MANIĘ" gra się łatwo i przyjemnie. Już po pierwszej godzinie obcowania z programem możemy rozpocząć podbijanie wysp, mając w pełni opanowane zasady   rozgrywki.   Brak   elementów   finansowo-handlowych upraszcza zabawę, która i tak jest wystarczająco urozmaicona, a dojście na wyższe poziomy wymaga od gracza stosowania naprawdę inteligentnej taktyki. Grafika jest znakomita, ale nie oszałamiająca. Ten ostatni przymiotnik zostawmy dla takich gier, jak „POWERMONGER". Jeśli chodzi o stronę dźwiękową, to i pod tym względem „MEGA-LO-MANIA" prezentuje się bardzo dobrze. Wprawdzie efekty są dość oszczędną lecz w pełni zadowalające Natomiast sam-plingowane fragmenty mowy ludzkiej zaskakują niezwykłą czystością  brzmienia oraz doskonałą intonacją (autorzy gry skorzystali tu z usług prawdziwych aktorów!). Szkoda tylko, że nie można ich słuchać równolegle z pozostałymi efektami dźwiękowymi. Mimo tych      drobnych      niedogodności      „ME-GA-LO-MANIA" w pełni zasługuje na bardzo wysokie oceny. Fakt, że gra znalazła się w rankingu magazynu Amiga Action na trzecim miejscu, o oczko wyżej niż sam „POPULOUS II" najlepiej świadczy o wielkiej klasie programu. Można ją gorąco polecić nie tylko fanom gier strategicznych, ale wszystkim, którzy lubią komputerową rozrywkę.

I na zakończenie opisu, jako postscriptum, jeszcze garść praktycznych wskazówek dotyczących gry. Podane w formie pytań i odpowiedzi, powinny wyjaśnić kilka wątpliwości, które mogą się pojawić podczas zabawy.

 

1. Jakie zasady rządzą przemieszczaniem wojsk?

-  Kontrolę nad armią przejmujesz, wciskając prawy przycisk myszy. W tym momencie kursor   przybiera   kształt   miecza,   którym wskazujesz na mapie miejsca gdzie ma się udać armia. Jeżeli wskażesz własną twierdzę,

wojsko powróci do niej i złoży broń. W późniejszych epokach spotkasz światy-archipelagi, składające się z dwóch lub więcej małych wysepek, oddzielonych morzem Taką drogę mogą przebyć tylko oddziały powietrzne złożone z samolotów, statków kosmicznych oraz pociski nuklearne

2. Dlaczego moi żołnierze doprowadzeni pod twierdzę wroga nie rozpoczynają szturmu?

-   Prawdopodobnie z władcą tej twierdzy zawarłeś wcześniej pakt o nieagresji, który jest wciąż aktualny. „Kliknij" na czarną miniaturkę tarczy, aby zerwać ro-zejm i wszystko wróci do normy (to znaczy, zacznie się wojna!).

3. Dlaczego wysłani przeze mnie poddani nie zakładają w wolnym sektorze nowej siedziby? Objawem jest brak zegara odmierzającego czas na wzniesienie nowej budowli.

-  Z powodów, jak w punkcie poprzednim. Podczas trwania rozejmu nie możesz prowadzić ekspansji terytorialnej na wyśpią którą zamieszkuje także Twój sojusznik. Jeśli w jednym sektorze spotkają się dwie armie należące do sprzymierzonych stron, nie dojdzie między nimi do bitwy, natomiast mogą one prowadzić wspólną wojnę przeciwko trzeciemu władcy.

4. Jak sprawić, by moi poddani „rozmnażali się" szybciej?

- Jak wiesz, mnożą się jedynie poddani nie przydzieleni do żadnych zajęć. Ale wzrost ich liczby nie jest jednostajny. W praktyce irri więcej ludzików pozostawisz bezczynnią tym wyższe będzie tempo przyrostu naturalnego

5 Jeżeli przerwę projektowanie jakiejś broni, a później wrócę do niej, to czy praca zostanie podjęta od miejsca, w którym ją odłożyłem?

-  Raczej nie. Przerwanie pracy nad nową bronią w połowie drogi spowodują że będziesz musiał zaczynać projekt od początku, co naturalnie jest sporą stratą czasu.

6. Rodzaje surowców wymyślone przez autorów gry nie mają wiele wspólnego z rzeczywistymi    minerałami.    Jak   więc określić ich  przydatność do produkcji określonych typów broni?

-  Na razie doświadczalnią bo w tym numerze „CS" nie ma już miejsca na tak szczegółowe podpowiedzi. Po pewnym czasie sam zauważysz, że np. Valium i Parasite najlepiej nadają się do produkcji łuków, strzał i karabinów maszynowych, zaś chcąc produkować bronie nuklearną należy rozejrzeć się za Marmitą Aquarium lub Paladium Z tego względu niektóre sektory lepiej nadają się do rozwijania cywilizacji, niż inne. Odkrywanie tych niuansów jest naprawdę wciągającym zajęciem.

7. Co znaczy okrzyk „ergonomy!" jaki rozbrzmiewa czasem na zakończenie projektowania broni?

- Składniki, z których została zaprojektowana ta broń były wyjątkowo dobrze dobrane i dzięki temu prace nad nią trwały o połowę krócej niż zwykle. W takim wypadku najlepiej zapisz sobie na kartce zestaw minerałów, składających się na technologię tej broni, to ważna część doświadczenia, jakie zbierasz podczas gry w „MEGA-LO-MANIĘ" i w przyszłości postaraj się wykorzystywać je dla szybszego rozwoju własnej cywilizacji.

8. Dlaczego zainstalowanie w mojej twierdzy, obronnych pocisków nuklearnych nie uchroniło jej przed atakiem atomowym?

Takie pociski są bronią odstraszającą, która umożliwia wykonanie jedynie uderzenia odwetowego Prawdziwą obronę przed zagrożeniem nuklearnym zapewnia laserowy system SDI.

 

JAK GRAĆ

I. Po obejrzeniu plansz początkowych mamy do wyboru cztery rodzaje graczy:

a) Scarlet - Ognista i agresywna bogini plejad. Władczyni ludzi czerwonych.

b) Oberon - Zdradliwy i bezlitosny król Al-goli. Władca ludzi żółtych.

c) Caesar  -  Mściwy szef trapezjańskiej mafii. Władca ludzi zielonych.

d) Madcap - Chytry i śmiercionośny andromed, najemnik doskonały. Władca ludzi niebieskich.

Oczywiście niezależnie od wyboru, każdy z graczy ma równe szansę (ja za optymalnego uznałem Caesar'a).

II. W „MEGA-LO-MANII" chodzi o to aby jak najszybciej zniszczyć wroga(ów). Cel ten można osiągnąć stosując jedną z dwóch strategii:

a) „Szybki atak" jest jedną z nich. Polega on na jak najszybszym zgromadzeniu środków potrzebnych do pokonania wrogów. Jak wiadomo im więcej ludzi tym krócej trwa czas nauki obsługiwania nowych broni, na początek należy więc „rozmnożyć" poddanych do zadawalającej ilości (np. 40), a następnie nauczyć ich produkować najnowocześnie rodzaje broni ofensywnej i od razu zaatakować wroga(ów). Należy tu zapamiętać:

Oszczędzanie czasu przy rozmnażaniu odbije się później przy nauce nad produkcją nowych broni, budowie itp. Tak więc liczba ludzi musi być na tyle wysoka, żeby czas nauki nie był zbyt długi.

W początkowych epokach, metoda ta jest bardzo skuteczna i pozwala na dużą oszczędność ludzi. W metodzie tej ważna jest odpowiednia umiejętność operowania czasem. Podczas nauki, wydobywania surowców, tworzenia nowych budowli i rozmnażania się, należy przyspieszyć upływ czasu, lecz zaraz po zakończeniu danej czynności czas trzeba zwolnić. Podczas wydobycia surowców najlepiej jest zapamiętać lub zapisać którą z nich składają się na daną broń lub tarczę, gdyż często się powtarzają i następnym razem wiadomo, co należy wydobywać aby uzyskać żądane efekty. Wydaje mi się też, że przyspieszenie upływu czasu podczas ataku, zwiększa jego skuteczność. Do walki radziłbym rzucić wszystkich żołnierzy bo jeśli przegramy pierwszą bitwę, wróg zniszczy nas nie dając żadnych szans.

Metoda ta sprawdza się głównie na wyspach niewielkich rozmiarów, gdzie liczy się przede wszystkim czas i postęp techniczny.

b) Druga metoda jest skrajnie odmienna od poprzedniej i dotyczy wysp o dużych wymiarach lub oddzielonych od siebie wodą. Metoda ta polega na stopniowym rozbudowywaniu się i dochodzeniu do władzy. Liczy się tu zarówno siła liczebna jak i ilość zabudowań, a także postęp techniczny. Na początku należy rozmnożyć swoich ludzi do rozmiarów trochę większych niż poprzednio, a następnie wybudować wszystkie możliwe obiekty i rozpocząć wydobycie surowców. Gdy zaistnieje taka możliwość, uczmy się wszystkiego, podniesie to nasz poziom tech. i umożliwi tworzenie nowych budowli. Od czasu do czasu rozmnóżmy trochę ludzi i nie dziwmy się, jeśli po niedługim czasie z 15 ludzi uzyskamy 150 lub więcej (w jednym sektorze mieści się max. 750 ludzi, 500 w zabudowaniach i 250 na „dworze"). Ważna jest nie tylko nauka broni ofensywnej lecz również defensywnej, tarcz obronnych też. Każda broń ofensywna ma swój odpowiednik w broni defensywnej, więc produkując daną broń zabezpieczmy się przed jej użyciem przez naszego przeciwnika. Wskazane jest też zajmowanie sąsiednich sektorów w celu ich rozbudowy. Może być to przydatne gdy np. w naszym sektorze zabrakło surowców. Pamiętaj, że niemożliwe jest przenoszenie surowców z jednego sektora do drugiego Jeśli więc chcemy wykorzystać surowce z innego sektora, musimy go rozwinąć od podstaw (co nie jest takie proste). Gdy osiągniemy poziom techniczny oraz siłę, która nas zadowala możemy rozpocząć walkę. Atakujemy po kolei, stosując przyspieszony czas, co pomaga. Do walki proponowałbym rzucić na początek tylko część swoich wojsk sprawdzając ich skuteczność, jeśli się nie powiodło musimy podwyższyć swój poziom techniczny, a jeśli jest to niemożliwe to zwiększmy liczebność armii (czasami i to nie pomoże, wtedy zaczynamy od początku).

III. 1. Niezależnie od strategii jaką stosujemy zawsze radzę:

-  na początku rozgrywki zaprzyjaźnić się z jednym lub dwoma sąsiadami. Przyjaźń ta nie tylko wzmocni Twoją pozycję lecz sprawi, iż Twój partner w krytycznej sytuacji powinien Ci pomóc. Będziesz też mógł bezkonfliktowo przejść przez jego terytorium i vice versa.

-  jeśli przyczyną twojej klęski jest „pechowy" sektor,  następnym  razem jako bazę obierz  inny (sektory nie zmieniają swoich

właściwości pomiędzy kolejnymi rozgrywkami).

- nie zawsze do danej wyspy nadaje się odpowiednia strategia, jeśli zdarzy Ci się taka sytuacja zastosuj drugą strategię, a jeśli i ta zawiedzią to zawsze możesz spróbować wymyśleć coś samemu.

2. Odpowiednie operowanie poddanymi jest bardzo pomocne. Stwierdziłem, że przy niewielkiej liczbie posiadanych ludzi, kierowanie wszystkich do wykonywania innych czynności, zajmie mniej czasu niż rozdzielenie ich na mniejsze grupki z których każda zajmować się będzie czym innym. To samo dotyczy budowania i walki.

3. Moim zdaniem, największe kłopoty może sprawić zamrażanie żołnierzy, którzy później

wezmą udział w finałowej bitwie. Chyba najdogodniejszym momentem do przeprowadzenia zamrożenia jest epoka VII, ale jeśli ktoś ma wyższe ambicje może tego dokonać w epoce VIII. Na początek należy do danej epoki przeprowadzić większą liczbę ludzi zgromadzonych w poprzednich bojach, lecz nie za duża Trzeba pamiętać, że ostatnie dwie epoki są BARDZO TRUDNE i na ich przejście potrzeba sporo wojska. Drogą prób i błędów wybierzmy sektor, w którym szybko dojdziemy do wysokiego poziomu technicznego Sektor ten musimy przygotować raczej na obronę, użyjmy dzałek laserowych które unicestwiają pociski nuklearne. W sektorze tym pozostawmy przynajmniej 250 ludzi, a następnie prędko zajmijmy drugi sektor który (jeśli chcemy zamrozić ludzi) musimy doprowadzić do najwyższego poziomu technicznego przygotowując go na atak w celu zniszczenia wrogów. Teraz przejdźmy do sektora poprzedniego, „klikamy" na ikonie tarczy, jeśli wśród wskaźników odnajdziemy ikonę z rysunkiem nagiego człowieczka, „kliknijmy" na nim, a następnie ikoną tą „klikamy" na wszystkich zabudowaniach. Sektor ten zostanie zamrożony i nic go nie może zniszczyć, nawet pociski nuklearne. Teraz możemy użyć drugiego sektora, aby wykończyć pozostałych wrogów. (Nie wszyscy zamrożeni ludzie wychodzą z tego eksperymentu cało, np. gdy zamroziłem ok. 350 ludzi, z życiem uszło tylko 25).

4. Ogólna ocena. „MEGA-LO-MANIA" jest grą dla ludzi cierpliwych i myślących logicznie. Gry nie sposób ukończyć ją przez jeden dzień, czasami jedną wyspę trzeba zdobywać po kilka razy. Ponadto czasami występują nieoczekiwane sytuacje np. gdy zdobywałem wyspę, a było to w VIII epoce, moi przeciwnicy tak zażarcie ze sobą walczyli, że sami się unicestwili nie pozostawiając mi pola do popisu.

Może to zbieg okoliczności, lecz wydaje mi się, że nalepszym sojusznikiem jest Oberon. Nie należy wiązać się ze Scarlet, gdyż opuści Cię w namniej dogodnym momencie.

 

SUPLEMENT

W opisie gry, że „bezdyskowy" sposób podawania stanu gry, za pomocą kodu do zapisania na kartce, może przynieść niezwykłe następstwa. Pora wyjaśnić, na czym owe niezwykłości miałyby polegać. Załóżmy, że używając opcji LOAD wpiszemy otrzymany wcześniej kod XATCWCHCXAE. W ten sposób znajdziemy się w drugiej epocą mając do dyspozycji 120 poddanych (przy czym 20 z nich to „zapas" z poprzedniej epoki). Taka metoda udzielania dostępu na kolejne poziomy jest bardzo powszechna w niemal wszystkich grach wieloetapowych, ale część osób z pewnością szybko zorientuje się, że tym razem coś jest nie tak. W jaki sposób program pamięta, z iloma poddanymi zakończyliśmy poprzedni etap gry? Odpowiedź jest oczywista: ponieważ podając nam powyższy kod, któreś z jego liter uczynił nośnikami informacji na temat liczby ludzików. Wystarczy tylko odkryć te litery lub przynajmniej jedną z nich, a wtedy... Niestety, nie jest to takie proste zadania autorzy programu najwyraźniej zdawali sobie sprawę z ryzyka i skutecznie zabezpieczyli kod przed ciekawskimi. W każdym razie moje starania, aby znaleźć w nim jakieś prawidłowości, spełzły na niczym, zaś analiza programu na poziomie asemblera nie wchodziła w rachubę. Pozostała więc tylko metoda prób, czyli zamiana pojedynczych liter znanego kodu, w nadziei uzyskania przypadkowych korzyści. I tu początkowe wyniki były wyjątkowo zniechęcającą tym niemniej po dwudziestu minutach pracowitego stukania w klawisze udało mi się ustalić, co następuje:

-wymiana pierwszej litery   w   kodzie QROCMDQVJNS na S, przenosi nas z trzeciej epoki do siódmeji przydziela 272 ludzików.

-FVJBKGCPFTG, to jeden z kodów do czwartej epoki. Wstaw literę V na miejsce J, a zostaniesz... cofnięty do pierwszej epoki, za to otrzymasz aż 953 ludzików - z taką armią będziesz mógł zaszaleć!

-kod DZOCGBHLYGK przeniesie Cię do szóstej epoki, z 221 poddanymi.

Eksperymenty te przeprowadzałem na komputerze Atari ST i nie zaręczę, że takie same efekty uzyskają posiadacze Amigi, czy PC Jednak każdy z Was może spróbować na własną rękę przechytrzyć „MEGA-LO-MANIĘ" wpisując kod zmodyfikowany o jedną z liter. Jeśli uda Warn się w ten sposób „wyczarować" bardzo dużą liczbę ludzików lub dostęp do wysokich poziomów, napiszcie do nas. Najlepsze rezultaty zostaną opublikowane w „Computer Studio".

 

 

opracowanie: 

L. Zaciura i M. Linden  

w oparciu o wersję Atari ST i Amigę

 

 

Kody (gracz zielony), które udało mi się odkryć na Amigę:

II        - CKPCHDQGIHJ

III        - XFFBBEITVHF

IV        - FTLDXHMTKOJ

V        - WOBCHNWEVCZ

VI        - FABCTHHUEDT

VII        - YQWBJiONRPH

VIII        - UFKDBJVLUOL

 

 

Jeśli komuś uda się zamrozić ludzi w VIII epoce, niech wpisze następujący kod: XCYCNQMFZPF

 

 

Opis pochodzi z Computer Studio 02/93